Czy wiecie, jak pachnie 32-kilogramowy golden retriever, który przed chwilą wyszedł z jeziora? No właśnie. Nasz Majk w drodze powrotnej do Poznania pachniał właśnie tak XD Ba! Był z tego bardzo dumny :) W takim stanie postanowiliśmy wejść z nim do restauracji. Odważnie, prawda? Przyznam, że miałam pewne obawy i na wejściu zapytałam Panią, czy można z psem i czy na pewno to nie problem, bo mamy dużego psa dopiero co wykąpanego w jeziorze… Reakcja przekroczyła moje oczekiwania, gdyż Pani z ogromnym ciepłem powiedziała, że można do nich z wszystkimi pieskami i kotami, i mogliśmy nawet wybrać stolik!
W miniony weekend zrobiliśmy szybki wypad do Anastazewa. Głównym celem było uformowanie Antonia, naszego nowego concierge w domu nad jeziorem Budzisławskim. Kim jest Antonio? Najlepiej zobaczcie sami w tej rolce na Instagramie :) Pojechaliśmy całą rodziną: ja, Piotr, Julka, Gabrysia i oczywiście Majk, który nie przepuści żadnej okazji, żeby wskoczyć do Budzisławskiego. Tym razem nie nocowaliśmy, a w drodze powrotnej do Poznania wszyscy byliśmy głodni. Padło na Bazę R w Powidzu.
Poniżej moja relacja z Bazy R i kilka wskazówek na wypadek, gdybyście szukali restauracji w Powidzu, do której można wejść z psem :)
Czy Baza R w Powidzu jest psiolubna?
Zdecydowanie tak! Sprawdziliśmy to w najtrudniejszych warunkach, czyli z psem, który nie wyglądał najdostojniej w świecie.
Majk po kąpieli w jeziorze wyglądał raczej jak zdjęcie „przed" z reklamy psiego szamponu :) Za to minę miał bardzo z siebie zadowoloną :D
Generalnie od progu poczuliśmy się mega zaakceptowani, obsługa nie patrzyła dziwnie i z niepokojem. Bo czasami miejsce jest psiolubne, ale mimo wszystko czuje się ten świdrujący wzrok na sobie… Tutaj zdecydowanie mogliśmy się zrelaksować i Majk również. Od razu została mu zaproponowana miska z wodą. Nie to, żeby wcześniej nie chłeptał wody z jeziora ;)
Co zjeść w Bazie R w Powidzu? Menu w skrócie
Menu w Bazie R jest różnorodne: pizza, burgery, makarony, sałatki, zupy, do tego karta sezonowa. Każde z naszej czwórki zamówiło coś innego, później oczywiście wymienialiśmy się talerzami i próbowaliśmy od siebie nawzajem :)
Gabrysia wybrała pizzę Parmę, czyli moją ulubioną :) Julka postawiła na carbonarę, Piotr na sałatkę z kurczakiem, a ja tym razem zamówiłam klasycznego burgera. Dziewczynki wzięły do tego krem z pomidorów. Był bardzo smaczny i świetnie rozgrzał nas po dniu nad jeziorem. Jesienią w karcie są też dania sezonowe z dynią, więc jeśli jesteście fanami dyni, to dobry moment na wizytę. Jako że my dyń mamy pod dostatkiem, woleliśmy pójść w klasyki :)
Aktualną kartę i ceny sprawdzicie na Facebooku Bazy R albo na ich Instagramie, bo menu sezonowe się zmienia.
Jak wygląda restauracja Baza R w środku?
Bardzo przyjemnie. Na ścianach jest sporo czerwonej cegły i betonu, do tego drewno. To trochę jak u nas w domkach, więc od razu poczuliśmy się swojsko i przytulnie :)
Mnie najbardziej przyciągnęły dekoracje na ścianach. Akurat przy naszym stoliku wisiał obraz malowany na drewnie: dmuchawiec na turkusowym tle. Wyglądało to bardzo klimatycznie.
Łazienka jest piękna i czysta – być może mniej istotny szczegół, ja akurat zawsze zwracam na to uwagę, bo w restauracjach różnie bywa.
Baza R Powidz – adres, dojazd i godziny otwarcia
Baza R jest w Powidzu, przy ul. Kościelnej 13 (62-430 Powidz), link do mapy Google
To jest około 10 minut jazdy autem od naszego domku nad jeziorem UkryjSię.
Godziny otwarcia (stan na październik 2026):
- poniedziałek–czwartek: 16:00–21:00,
- piątek: 16:00–22:00,
- sobota: 12:30–22:00,
- niedziela: 12:30–21:00.
Pro-tip: w tygodniu otwierają się dopiero o 16:00, więc na wczesny obiad w środę się nie załapiecie. Poza sezonem godziny mogą się też zmieniać, dlatego przed wyjazdem zerknijcie na ich Facebooka albo zadzwońcie.
Restauracja w Powidzu z psem – jak przygotować się na wizytę?
Nie musicie się stresować, ale kilka rzeczy ułatwi życie Wam, psu i obsłudze. Oto nasza krótka ściąga:
- Ręcznik w aucie. Jeśli Wasz pies kąpie się w jeziorze tak jak nasz, przetarcie łap i brzucha przed wejściem to minimum przyzwoitości.
- Smycz i miejsce pod stołem. Obsługa jest psiolubna, ale inni goście mogą mieć różne doświadczenia z psami. Mimo ciepłego przyjęcia wybraliśmy stolik na uboczu, gdzie Majk miał swój psi kąt :)
- Zadzwońcie przy większej ekipie. Jeśli jedziecie w weekend z kilkoma psami albo większą grupą, warto wcześniej zapytać o stolik, żeby wszyscy wygodnie się zmieścili.
Moja konkluzja: czy warto jechać do Bazy R?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Przyjechaliśmy głodni, z psem utaplanym w błocie i z dziewczynkami, a wyjechaliśmy najedzeni i zadowoleni. Najbardziej zapamiętam Panią, która na widok mokrego Majka po prostu się uśmiechnęła i od razu zaproponowała miskę z wodą. No i dmuchawca na turkusowym tle :)
Disclaimer: to nie jest współpraca, a piszę o Bazie R, bo uważam, że o dobrych miejscach dla psiarzy warto mówić głośno. Zresztą od dawna jest w naszych polecajkach jedzeniowych :)
Krótkie FAQ o Bazie R w Powidzu
Czy do Bazy R w Powidzu można wejść z psem? Tak, psy są mile widziane w środku, a nasz Majk dostał od razu miskę z wodą.
Co serwuje Baza R? Pizzę, burgery, makarony, sałatki i zupy, a do tego dania sezonowe (jesienią z dynią).
Gdzie dokładnie jest Baza R? W Powidzu, przy ul. Kościelnej 13.
Czy Baza R jest dobrym miejscem na obiad z dziećmi? Moim zdaniem tak: każdy z nas znalazł coś w karcie, a łazienka była czysta.
A Wy? Znacie inne restauracje w Powidzu i okolicy, gdzie z psem przyjmą Was równie ciepło? Dajcie znać w komentarzach, chętnie przetestujemy je z Majkiem :)
A jeśli chcecie, żeby Wasz pies też popływał w Budzisławskim, a potem razem z Wami poszedł na pizzę, zajrzyjcie do naszego domu nad jeziorem Budzisławskim. Co prawda w domu macie własny piec do pizzy, ale czasem miło, kiedy ktoś upiecze ją za Was ;) Terminy sprawdzicie i zarezerwujecie bezpośrednio na ukryjsie.pl/rezerwuj. Przy okazji poznacie też Antonia, o ile traficie w dobry termin ;)